Od garażu z komorami lakierniczymi do masowej produkcji drzwi stalowych w 35 lat. W rozwoju od kilku osób do dużej firmy towarzyszą nam zupełnie inne wyzwania. Czy da się tymi wyzwaniami zarządzać w autokratyczny sposób? Czy do ich pokonania potrzebny jest zespół, który współtworzy rozwiązania i współdzieli odpowiedzialność? Od pewnego momentu zawieszenie firmy na jednej osobie przestaje być efektywne, ale też zaufanie do ludzi buduje się na tworzeniu przestrzeni do popełniania błędów. Budowanie kultury pracy zespołowej jest wymagające. Ludzie chcą mieć sprawczość, wpływ, być wysłuchani. Sukcesorzy też. Czy łatwiej dać przestrzeń pracownikom czy dzieciom? Szczera rozmowa o tym, jakie bariery w sobie trzeba przełamać, żeby oddawać wpływ zarówno pracownikom jak również sukcesorom.
